Do darmowej dostawy brakuje Ci:
do kasy suma: 0,00 zł
Kategorie wpisów
Newsletter
Napiszemy do Ciebie o nowościach w nutach i książkach muzycznych
O czym marzy dyrektor szkoły muzycznej? - rozmowa z dyr. Marzeną Łopińską 0

Pani Marzena Łopińska pełni rolę dyrektora Samorządowej Szkoły Muzycznej I st. w Tarnowie Podgórnym już dziewiąty rok, a więc od początków istnienia tej placówki. Nauczycielską pasję wyniosła z domu rodzinnego i do dziś to właśnie kontakt z uczniami sprawia jej najwięcej radości. Zapraszam więc do przeczytania wywiadu, w którym perspektywa nauczyciela gry na instrumencie miesza się z odpowiedzialnością za codzienne funkcjonowanie szkoły muzycznej.

Marzena Łopińska fot. Sz.Murawka

Proszę opowiedzieć nam o swojej drodze muzycznej - jak uczyła się Pani gry na flecie i skąd taki wybór instrumentu?
Flet był bardzo świadomym i samodzielnym wyborem w mojej muzycznej edukacji, ponieważ byłam już po 6 latach szkoły muzycznej I stopnia, gdzie instrumentem głównym był dla mnie fortepian. Kończąc ten pierwszy etap nauki miałam całkowitą pewność, że chcę ją kontynuować, bo szkoła muzyczna (Zespół Szkół Muzycznych w Poznaniu) była niezwykłym miejscem ale już nie chciałam grać na fortepianie. Wybór padł na flet, głównie ze względu na jego piękne brzmienie. Z całą pewnością to była decyzja, która doprowadziła do tego, że zaczęłam rozważać zawodowe zajmowanie się muzyką. Spotkałam na swojej drodze wspaniałych pedagogów, odnalazłam radość i pasję w graniu, muzyka stała się sposobem na życie, przestrzenią spotkania z przyjaciółmi, realizacji kolejnych wyzwań.

Jak to się stało, że wkroczyła Pani na ścieżkę pedagogiczną, a ostatecznie zaczęła prowadzić szkołę?
Właściwie od zawsze wiedziałam, że będę uczyć. Dziadkowie i rodzice zajmowali się edukacją na wszystkich szczeblach, od szkoły podstawowej aż po uniwersytet. I choć nie narzucali nam z siostrą żadnych wyborów, to często mówili, że pracę trzeba mieć ciekawą i trzeba ją lubić, bo trudno tyle lat życia poświęcić czemuś, co nie przynosi satysfakcji. W okresie szkoły podstawowej bardzo lubiłam matematykę, więc byłam pewna, że uczyć będę tego właśnie przedmiotu, ale potem pojawił się flet i dlatego jestem tu gdzie jestem.
Już w trakcie studiów zaczęłam pracę w szkole muzycznej w Lesznie, potem w Nowym Tomyślu, a wreszcie w moim ukochanym muzycznym domu - Zespole Szkół Muzycznych w Poznaniu.
W 2011 roku dyrektor ZSM – p. Wojciech Michalski został poproszony o wsparcie w realizacji projektu powstania szkoły muzycznej w Tarnowie Podgórnym, której prowadzenia podjęły się władze samorządowe. Po licznych zabiegach formalnych i organizacyjnych, które zakończyły się sukcesem, zaczęto poszukiwania osoby, która mogłaby zostać dyrektorem. Pan dyrektor Michalski zapytał, czy byłabym gotowa się podjąć, następnie władze gminy Tarnowo Podgórne po rozważeniu aplikacji zaproponowały mi podjęcie się tego zadania. Po roku funkcjonowania szkoły moją pracę zweryfikował konkurs na stanowisko dyrektora, w 2017 roku kolejny i tak w tym roku rozpoczęliśmy 9 już rok funkcjonowania szkoły.

Jakie największe wyzwania widzi Pani przed szkołą muzyczną taką, jak Pani placówka?
Wyzwania są różnorodne i wszystkie bardzo ważne, bo przecież w edukacji i wychowaniu nie ma spraw mało istotnych. Na pewno priorytetem jest profesjonalne kształcenie – nauczyciele, którzy są fachowcami i pasjonatami, dobra organizacja szkoły, podejmowanie ciekawych wyzwań artystycznych, wysokiej klasy wyposażenie w instrumenty, sprzęt i materiały dydaktyczne (nuty, nagrania itp.). Bardzo ważnym aspektem jest kultura komunikacji w społeczności szkolnej, a zatem wzajemny szacunek, uczciwość, umiejętność współpracy na scenie i nie tylko. Szkoła muzyczna to także solidna lekcja systematyczności, dobrej organizacji pracy i radzenia sobie z tremą, która towarzyszy występom publicznym.
A patrząc szerzej? Do szkoły muzycznej chodzą nie tylko uczniowie, ale całe rodziny, ponieważ przyjeżdżają tu z dziećmi, towarzyszą im w codziennym ćwiczeniu, wspólnie przeżywają emocje towarzyszące koncertom i przesłuchaniom. Dla nich wszystkich jest to sposobność do obcowania z muzyką, ze światem kultury, z dorobkiem wielu pokoleń artystów. I wreszcie ten zewnętrzny wymiar działań, czyli prezentacja umiejętności zdobytych w szkole. To źródło satysfakcji oraz możliwość oddziaływania na lokalne środowisko, które chętnie na koncerty uczęszcza.

Pani szkoła w zeszłym roku przeniosła się do zupełnie wyjątkowego miejsca - pałacu w Jankowicach. Jak sprawdza się nowa siedziba?
Pałac Jankowice to idealne miejsce dla szkoły muzycznej. Po rewitalizacji jest to wyjątkowy obiekt – z duszą, z historią, z przepiękną lokalizacją, otoczony niezwykłym parkiem. Idealne miejsce, z którego można czerpać artystyczną inspirację, znaleźć wewnętrzną ciszę, w której może rodzić się muzyka.
Pałac i dobudowana oficyna zostały przystosowane do potrzeb szkoły muzycznej, mamy piękną salę koncertową i świetnie przystosowane akustycznie sale lekcyjne.
Pałac Jankowice to miejsce łączące wiele funkcji. Oprócz szkoły muzycznej działają tu Uniwersytet Trzeciego Wieku, Tarnowskie Centrum Senioralne i prowadzona jest bardzo aktywna działalność kulturalna w postaci organizacji koncertów, wystaw, spotkań, które są dodatkową, bardzo cenną wartością dla społeczności szkolnej.

pałac Jankowice
Pałac w Jankowicach - fot. Tomasz Koryl

Jaka jest Pani recepta na to, aby szkoła muzyczna zapisała się dobrze we wspomnieniach uczniów?
Szkoła muzyczna to spotkanie człowieka ze sztuką i człowieka z człowiekiem. Jedno i drugie oparte o najgłębsze tajniki duszy i wrażliwości. Dobre wspomnienia ze szkoły to dobre wspomnienia z tych spotkań. Żeby takie były, powinny być wypełnione pasją, ciekawymi wyzwaniami, wspólną radością z pracy i rozwoju, wzajemnym szacunkiem. Absolwentom dedykujemy zawsze jedno zdanie: „Najważniejsze w życiu nie są bowiem miejsca, do których się udajemy, rzeczy, które robimy, ale osoby z którymi ich doświadczamy.”

A co Pani zdaniem pozwala zbudować i utrzymać zaangażowaną, kompetentną i otwartą na młodego człowieka kadrę pedagogiczną?
Kluczem do wszystkiego jest wewnętrzna motywacja człowieka. Myślę, że w przypadku pracy pedagogicznej jest ona wymagana na bardzo wysokim poziomie i absolutnie konieczna. Każdego z nas motywuje coś innego, dlatego należałoby pewnie wymienić kilka elementów. W naszej rzeczywistości dość trudno zmotywować zarobkami, ale w środowisku artystycznym nie jest to jakieś novum i każdy decydując się na ten zawód nie robi tego ze względu na przyszłe zarobki. Silną motywacją jest natomiast radość z pracy, satysfakcja z jej rezultatów, osiągnięcia artystyczne, wartościowe spotkania, nawiązane relacje. W związku z tym wydaje mi się, że rolą osób zarządzających szkołą jest jej dobra organizacja, czytelne zasady, które pozwalają unikać niepotrzebnych konfliktów. Istotne są także dbałość o bazę i wyposażenie, staranie o dobry wizerunek zewnętrzny szkoły oraz promocję, która zapewni jak najlepszych kandydatów. Nade wszystko jednak ważne jest, aby docenić pracę i rozwój każdego, pozostać otwartym na inicjatywy i propozycje, przyjąć wspólnie odpowiedzialność za to, co dzieje się w szkole i dokąd ona zmierza w swoim rozwoju.

Co najbardziej lubi Pani w swojej codziennej pracy?
Najbardziej lubię prowadzić lekcje z uczniami. Praca administracyjna i organizacyjna w roli dyrektora szkoły jeszcze bardziej uświadomiła mi jakim skarbem jest dydaktyka w szkole artystycznej.

Jakie są Pani marzenia jeśli chodzi o rozwój szkoły?
Teraz kiedy mamy piękną siedzibę właściwie najważniejsze marzenie się spełniło. Wydaje się, że potrzeba jeszcze jakiegoś czasu, żeby rozwinąć inicjatywy, które czekały na możliwość realizacji właśnie w tym obiekcie. Są to konkursy instrumentalne, może letnie kursy, plenerowe przedstawienia czy koncerty. Docelowo także poszerzenie listy instrumentów, na których można uczyć się gry, choć trzeba przyznać, że już jest bardzo bogata.
Marzeniem codziennym, nie tylko dla naszej szkoły, jest stworzenie narzędzia (może jakiejś fantastycznej aplikacji), które zmotywowałoby dzieci do codziennego mądrego ćwiczenia. Coraz więcej jest możliwości atrakcyjnego spędzania czasu, znacznie prostszych niż wymagające skupienia i dokładności ćwiczenie na instrumencie, stąd coraz poważniejsza bolączka w kształceniu młodych muzyków.

Czy znajduje Pani jeszcze czas na grę na flecie? Jaki repertuar wybiera Pani najchętniej?
Szczerze mówiąc nie zawsze. Na szczęście są jeszcze wyzwania w postaci koncertów, które mobilizują do podtrzymania kondycji fletowej oraz zobowiązania wobec uczniów, zwłaszcza w szkole II stopnia. Nie powinno być tak, że nauczyciel nie potrafi pokazać uczniowi co i jak trzeba zagrać. Ćwiczę więc najczęściej ćwiczenia podtrzymujące warsztat flecisty, jeśli jest potrzeba to utwory, które grają uczniowie w szkole średniej oraz te, które najbardziej lubię, czyli kompozycje fletowe okresu impresjonizmu.

Wszystkich naszych rozmówców pytamy o też o nuty - czy są jakieś pozycje, w ofercie naszego sklepu, które szczególnie wpadły Pani w oko, lub też chciałaby je Pani polecić młodym muzykom?
Cenię sobie bardzo szeroką ofertę jeśli chodzi o utwory dla najmłodszych. Niesamowite jak pięknie i na ile sposobów aranżacyjnych można wykorzystać umiejętność wykonania przez dziecko dosłownie kilku dźwięków. W pracy dydaktycznej bardzo lubię zmiany, więc poszukuję różnych zbiorów etiud, tu też na księgarnię Alenuty można liczyć.
Topowym kompozytorem ostatniego czasu jest Paul Harris, dzieci uwielbiają grać jego utwory. Ogromnie cieszę się, że powstają utwory pisane przez doświadczonych nauczycieli takich jak p. A. Lehmann, p. M. Ryk – to wielka pomoc dydaktyczna i przyjemność pracy z uczniami.

Music Through Time Flute wyd. Oxford

Z konkretnych opracowań mogę wskazać natomiast Music Through Time Flute wydawnictwa Oxford. To kilkuczęściowe wydawnictwo opracowane dla poszczególnych stopni zaawansowania ucznia. Każda część zawiera utwory z różnych epok ułożone chronologicznie. Przed każdym utworem jest 1-2 zdania o tym w jakich czasach powstał i co działo się w tym czasie w historii i w innych dziedzinach rozwoju świata. To pięknie pokazuje kontekst i uczy umiejscowienia danej kompozycji w odniesieniu do momentu historycznego.

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl