Kategorie wpisów
Newsletter
Napiszemy do Ciebie o nowościach w nutach i książkach muzycznych
Czy znasz już Pierwsze Skrzypce polskiego Instagrama? 0
Małgorzata Wojciechowska - Skrzypczyni

Jeśli interesujesz się muzyką, zwłaszcza skrzypcową, być może znasz już profil pani Małgorzaty Wojciechowskiej na Instagramie, Facebooku, a może jej blog. Zdjęcia jej charakterystycznych skrzypiec z rzeźbioną główką, umieszczonych w przeróżnych sceneriach tematycznych, szeroki uśmiech i dawka wartościowych treści przyciągają obserwatorów, a pani Małgorzata wykorzystuje to, aby dzielić się informacjami o muzyce, koncertach, czy projektach, w których bierze udział.

A jest tego niemało! We wrześniu tego roku minęło 20 lat odkąd zaczęła się jej przygoda ze skrzypcami. To lata doświadczeń, którymi teraz można dzielić się z uczniami. Pani Małgorzata jest obecnie związana z Wrocławiem, gdzie prowadzi klasę skrzypiec w OSM im. K. Szymanowskiego. Jej uczniowie zdobywają laury w konkursach krajowych i międzynarodowych, m.in. w Serbii, Szwecji i USA. Jakby tego było mało, pani Małgorzata pracuje też przy organizacji Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego im. H. W. Ernsta i K. Szymanowskiego. Przeczytajcie jak odpowiedziała na nasze pytania.

Pani Małgorzato, jaka była pani droga do zostania nauczycielem?

Pierwsze kroki w kierunku tego zawodu stawiałam podczas studiów w Akademii Muzycznej w Katowicach. Mieliśmy to szczęście, że w ramach siatki godzin realizowaliśmy studium pedagogiczne, które jest niezbędne do podjęcia pracy w szkole muzycznej. Jeszcze zanim odbyłam praktyki w szkole, stwierdziłam, że dobrze byłoby poćwiczyć wcześniej na żywym organizmie. Zamieściłam więc ogłoszenie w sieci, że udzielę lekcji, no i tak to się zaczęło. Pamiętam, że towarzyszył mi lekki stres – wiadomo, nie chciałam „popsuć” małego człowieka… :) Szybko jednak okazało się, że uczenie innych sprawia mi ogromną frajdę i uczniów pojawiało się coraz więcej. Przez kilka lat traktowałam to jako zajęcie dodatkowe, a obecnie prowadzę klasę skrzypiec w Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej I i II st. im. Karola Szymanowskiego we Wrocławiu.

Szkoła muzyczna czy indywidualna nauka gry na instrumencie? Co wybrać dla swojego dziecka?

Bywa tak, że ten dylemat weryfikowany jest przez miejsce zamieszkania i możliwości nauki, jakie oferują zazwyczaj większe miasta. Warto najpierw dokładnie zorientować się, w czym możemy wybierać. Z lekcji prywatnych łatwiej zrezygnować w razie niepowodzenia, a z kolei w szkole muzycznej praca jest bardziej systematyczna, lekcje odbywają się dwa razy w tygodniu. Znaczącą rolę odgrywa też wiek – im później zapada decyzja, tym trudniej połączyć to z edukacją w szkole, a „przeskakiwanie” klas nie zawsze jest dobrym pomysłem. Często zdarza się, że rodzice szukają zajęć muzycznych oraz nauczycieli gry na instrumentach dla dzieci w wieku przedszkolnym, chcąc niejako sprawdzić, czy istnieją szanse na karierę w szkole muzycznej.

Jak wybrać swój instrument? Jakie predyspozycje dobrze mieć w przypadku gry na skrzypcach?

Aby nauczyć się podstaw gry na skrzypcach, wystarczą dwie ręce i trochę chęci, aby pod okiem nauczyciela poznać proste zagadnienia. Ci, którzy myślą o grze na skrzypcach na poważnie, powinni odznaczać się bardzo dobrym słuchem muzycznym i samodyscypliną potrzebną przy ćwiczeniu. W obu przypadkach wykluczone są długie paznokcie. :) Dobór instrumentu zależy od wzrostu ucznia. Skrzypce całe (inaczej 4/4) przeznaczone są dla młodzieży i dorosłych, natomiast wszystkie mniejsze ułamki – ¾, ½, ¼ oznaczają odpowiednio mniejsze instrumenty dla dzieci, które należy dobrać pod okiem fachowca.


Skrzypce z rzeźbioną główką i piękna kompozycja zdjęcia - wyróżnik Skrzypczyni na Instagramie

Co sprawia największą trudność w początkowym etapie nauki gry na skrzypcach?

W porównaniu do innych instrumentalistów, skrzypkowie dosyć długo czekają na pierwsze namacalne rezultaty nauki, czyli zagranie jakiejś znanej melodii. Początkowe zajęcia są nakierowane na zagadnienia techniczne – samo wydobycie ładnego dźwięku z pustej struny jest już pierwszym wyzwaniem! Trudnością bywa także wyłuskanie z każdej doby chociaż 15 minut na oswajanie się z instrumentem – systematyczna praca odgrywa znaczącą rolę i nadaje tempo tym wspomnianym wcześniej postępom.

Jaka jest pani złota rada dla uczniów rozpoczynających naukę gry?

Powiedziałabym: „pozwól sobie iść własnym tempem”. Jedni szybko opanują układ prawej i lewej ręki, a innym trzeba będzie co lekcję przypominać o odpowiednim ułożeniu kciuka, łokcia, każdego palca… aż zaskoczy! U każdego w końcu nadejdzie taki moment, że wiele procesów przy instrumencie zacznie dziać się „z automatu”. Na pierwszych lekcjach niemal zawsze słyszę, że tyle rzeczy trzeba zapamiętać i ze sobą zsynchronizować, że to się wydaje dla uczniów niemożliwe. Kika zajęć później przypominam im te słowa, pokazując, jak wiele z tych umiejętności zdołali już w sobie rozwinąć.

A co poradziłaby pani ich rodzicom?

Rola rodzica powinna być wspierająca, bo nieraz trzeba będzie przypomnieć o ćwiczeniu, zachęcić do pracy, wysłuchać utworu w domu, i w końcu - przyjść na koncert. Ważny jest też kontakt rodziców z nauczycielem. Rodzice dzieci w wieku wczesnoszkolnym często uczestniczą w lekcjach i mimo, że często sami nie posiadają muzycznego wykształcenia, są w stanie zauważyć pewne błędy, nakierowując młodego skrzypka na dobre tory.

Ze szkołą muzyczną związany jest trochę nieszczęśliwie mit straconego dzieciństwa. Co pani o tym myśli?

Decyzja o nauce w szkole muzycznej wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami, szczególnie tymi związanymi z czasem poświęconym na ćwiczenie gry na instrumencie, lecz nie musi od razu „zabierać dzieciństwa”. Tutaj też wiele zależy od rodziców i ich nacisku na różne dodatkowe zajęcia poza szkołą muzyczną (sport, języki, kółka zainteresowań itp.), które nie powinny przekraczać mocy przerobowych dysponowanych przez ich dzieci. Pamiętajmy też, że występy, wyjazdy i przygody związane z nauką gry potrafią przynieść mnóstwo frajdy, niezależnie od wieku!

Co pani najbardziej lubi w swojej pracy w szkole muzycznej?

Ogromną radość sprawia mi to, że każdy dzień w pracy jest inny. Pracuję nie z kilkudziesięcioosobową klasą, a tylko z jednym młodym skrzypkiem podczas jednej godziny lekcyjnej. Taki uczeń przychodzi ze swoją historią, formą, nastrojem, problemem, sukcesem... – to wszystko sprawia, że lekcje przebiegają na różne sposoby. Wybitny skrzypek, Itzhak Perlman, powiedział kiedyś, że ucząc innych, sami wiele się uczymy. Całkowicie się z tym zgadzam i ten element nieustannego rozwoju również zachwyca mnie w mojej pracy.

Czy jest coś, co chętnie zmieniłaby pani w obecnym systemie edukacji muzycznej w Polsce?

Szkoły muzyczne rozliczane są z efektów: osiągnięć konkursowych, wyników egzaminów, punktów z przesłuchań itd., co często generuje wyścigi o bycie „naj”. Nie sprzyja to pełnemu indywidualizowaniu potrzeb młodych muzyków, bo jednak trzeba zagrać to, to i to – bo taki jest program na egzamin czy przesłuchanie techniczne i już. Ponadto, te wszystkie wydarzenia z komisją w tle, są dla młodzieży bardzo stresujące, a przecież nie dla egzaminatorów będą grać w późniejszym artystycznym życiu. Brakuje nam też w szkołach przestrzeni na zagadnienia związane z psychologią muzyki.

Na koniec nie możemy odmówić sobie zapytania o nuty - jakie wydania lubi pani najbardziej, co charakteryzuje dobrze opracowane publikacje nutowe?

Bardzo pomocny jest dostęp do rękopisów i tak zwanych urtekstów, które dokładnie oddają to, co kompozytor pierwotnie miał na myśli. Sposób opracowania nie powinien znacząco odbiegać od tej wizji – artykulacji, dynamiki itd., a jedynie sugerować możliwe sposoby wykonawcze. Ach, no i stare pożółkłe nuty mają swój niepowtarzalny klimat… ale znacznie lepiej gra się ze świeżych wydań. :)

Gdyby mogła pani wybrać cokolwiek z oferty naszej księgarni, co by to było i dlaczego?

Do przejrzenia jest blisko 40 stron z nutami dla skrzypków – to robi wrażenie! Wszystkim uczącym się polecam:

Gamy dwu-, trzy- i czterooktawowe na skrzypce - Cofalik

Coś dla zachowania dobrej techniki:
Antoni Cofalik - Gamy dwu-, trzy- i czterooktawowe na skrzypce

Zagrajmy razem duety skrzypcowe dla dzieci - nuty na dwoje skrzypiec - Twardowski

Coś dla wspólnego muzykowania:
Romuald Twardowski - Zagrajmy razem duety skrzypcowe dla dzieci - nuty na dwoje skrzypiec

Jazz Violin - Grappelli, Glaser - nuty na skrzypce

I coś totalnie odjechanego!
Matt Glaser i Stephan Grappelli -  Jazz Violin

Zapraszamy do przejrzenia w naszej księgarni nut >>> dla początkujących skrzypków lub wybrania nut dla bardziej zaawansowanych skrzypków

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl