Wydawnictwa
zeszyty nutowe

Nie znalazłeś nut, których szukasz? Jesteśmy po to, aby Ci pomóc! Napisz na adres: sklep@alenuty.pl lub zadzwoń 61 624 20 55 (pon-pt 9-15)

Być może nie mamy jeszcze w księgarni nut, których szukasz.

Sprawdź, czy we wpisanym tekście nie ma literówek albo napisz do nas - pomagamy odszukać prawie :) wszystko

System zapisu dźwięków na pięciolinii pojawił się dopiero w XI wieku. Wcześniej ludzie przez całe stulecia szukali najlepszej metody, która pozwoliłaby im zapisać muzykę. Ale długo bez sukcesu. Posługiwano się uniwersalnymi znakami: symbolami, cyframi. Starożytni Grecy próbowali wykorzystać rozmaite układy liter, z których każda oznaczała konkretny dźwięk. Jednak były to zapisy bardzo schematyczne, ledwie w małej części oddające bogactwo świata dźwięków. Dopiero w XI wieku toskański mnich Gwido z Arezzo ustalił system linii, oznaczających wysokość dźwięku i określił kształt pięciolinii, która stała się podstawą pisma nutowego.

Dziś bez papieru zadrukowanego pięciolinią nie wyobrażamy sobie nauki muzyki. Zeszyty nutowe są projektowane tak, by maksymalnie ją ułatwić. Są najróżniejsze - stojące, leżące, z perforowanymi kartkami, które łatwo wyrywać, wzbogacone o praktyczne informacje: tabele kluczy i ich rejestry, skale instrumentów itp. Starannie wydawane są zwłaszcza zeszyty dla najmłodszych. Pięknie ilustrowane, z szeroką pięciolinią, z klawiaturą fortepianową, wzbogacone o wiadomości z teorii muzyki, schematy gam, trójdźwięków, interwałów. Zeszyty nutowe mają jak najlepiej oswoić ze światem dźwięków, ale przecież najważniejsza jest muzyka, która je w końcu wypełni. Zapomniał o tym najwyraźniej jeden z niemieckich kompozytorów, który pewnego dnia przyniósł Brahmsowi do oceny swój nowy utwór. Czekał w napięciu na opinię mistrza, a ten milcząc wpatrywał się w zapis na pięciolinii, aż w końcu spytał: - Powiedz no mi pan, skąd ma pan ten piękny papier nutowy?

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl